środa, 25 lutego 2015

Match #1 - Match #6

Oto zestawienie rodzin z którymi nawiązałam kontakt.

Otworzenie roomu w APiA po bólach: 20.01.2015

Styczeń:
Match numer 1:
Berlin, Vermont, APiA
Chłopcy 7, 4, 1 
Dużo dzieci, lokalizacja bardzo słaba. Po tygodniu od pojawienia się na profilu miałyśmy dwudziestominutową rozmowę na skajpie z matką, była bardzo miła. Sama powiedziała raz jeszcze jak spokojna jest okolica i jak długa jest zima. Potem kontakt się urwał.

 Luty:
Match numer 2:
New Hampshire, APiA
Dziewczynka 1,5
Jedno dziecko, super. Szkoda, że zimno i nudno, w dodatku chcieli au pair na maj a ja mam matury.


Match numer 3:

The Hamptons, NY, APiA
Dziewczynka 13 chłopcy 4 i 0
Pierwszy mejl skierowany i napisany prosto do mnie. Tytuł wiadomości "Au pair, Poland to New York!":
Noticed your profile and love how active you are and all of your travel experience!
You look fun, creative and wonderful with children.
Might you be interested to come to a place about 2 hours outside New York City to be an au pair? It is a wonderful place called The Hamptons in New York. Please take a look at our family documents and photos if you have some time.
Please let me know if you are interested and then we can set up a Skype!
Niania do pomocy w ciągu dnia więc wszystko wydawało się do ogarnięcia. Na zdjęciach rodzina wyglądała jak zamerykanizowani Niemcy, na osiem zdjęć 3 to zdjęcia domu, 1 lokalizacji. Trochę nachalnie się obnosili ze sobą i wydawali się być zimni.



10.02.2015 otwarcie roomu w CC
po dwóch godzinach match numer 4
Carlsbad, CA
Chłopcy 7 5 3 1
Lokalizacja świetna, 2 mile od oceanu, niedaleko San Diego tylko ilość dzieci trochę mnie przeraziła. Po 24h poprosiłam o zdjecie ich z profilu, żeby mi nie blokowali dostępu w bazie rodzin.
13.02 
Sprawdzam mejla, patrzę, match! Od nich znowu!  Następnego dnia napisali wiadomośc, chcieli umówic się na skajpa. Wstałam o 5:30 w niedzielę, nie było ich. Następnego dnia dostałam wiadomśc z przeprosinami. W końcu porozmawiałam 20 minut z rozentuzjazmowaną matką, której rodzice są Polakami. Nie jestem w żaden sposób napalona na Kalifornię, kompletnie się na to nie nastawiam ale 45 minut od San Diego nie wydaje się być złą lokalizacją. Mimo wszystko nie chciałabym wylądować po tygodniu w rematchu, trochę to jednak za dużo  jak na mnie.

Match numer 5 
Winchester, Massachusetts, APiA
Dziewczynki  3, 1 plus kobieta w ciąży, poród w czerwcu
Lokalizacja mi odpowiadała, 9 mil od Bostonu. W liście na wstępie zaznaczone pranie i gotowanie. Dodatkowo matka byłaby w domu cały czas. Od niechcenia umówiłam się na interview i usłyszałam najbardziej amerykański akcent jaki dane mi było słyszec. Rozmawiałam z rodzicami, którzy wypytywali się o mnie, moją rodzinę, przyjaciół. Rozmawiałam też trochę ze starszą dziewczynką, która była przesłodka. Przedstawiali dla mnie model amerykańskiej rodziny z reklamy. W czasie rozmowy okazało się, że chcą au pair od połowy lipca a mi bardzo zależy na wylocie w czerwcu.

Match numer 6
Dallas, TX, CC
Bliźniaki 2
Jeszcze się nie odezwali. Aplikacja bardzo obszerna, wszystko dokładnie opisane, wiele zasad. Zobaczymy.

Zależy mi na wylocie w czerwcu ale zachowuję spokój i się nie spinam zanadto :D.



11 komentarzy:

  1. Czerwiec a połowa lipca to na prawde nie jest duza róznica, przemysl to ;) Poza tym jak znajdziesz ten perfect match i powiedza ci ze potrzebuja od sierpnia to warto pojechac pozniej dla idealnej rodzinki. A dlaczego chcesz jechac w czerwcu? dzieciom zaczynaja sie wtedy wakacje , chesz na wejsciu miec tzw "zaje*bke" ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ogromna różnica-planuję wrócić i iść na studia, jeśli pojechałabym w lipcu to wróciłabym w sierpniu i trudno byłoby mi produktywnie spędzić czas do października a tak mogłabym pojechać do Hiszpanii znowu, na czym mi zależy, bo planuję uczyć się hiszpańskiego cały rok w Stanach i nie wiem, czy za 3 lata będę miała ochotę być znowu au pair więc to "ostatnia szansa". Oczywiście jeżeli znajdę perfect match na wrzesień to zdecydowałabym się na tę datę ale rodzinę z Bostonu i tak bym pewnie odrzuciła, aktualnie rozmawiam z dwiema rodzinami, które chciałyby mnie od 1 czerwca więc mogę być (jak narazie haha) wybredna. I tak, wolę mieć na wejściu dużo pracy, bo wtedy człowiek ma jakoś więcej chęci pomysłów i energii :P.

      Usuń
  2. jak długo czekałaś na otwarcie roomu w APiA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przygody z APIA, trafiłam na przerwę świąteczną więc trudno jest określić ile to dni roboczych trwało. Tutaj wszystko opisałam: kierunekprzedsiebie.blogspot.com/2015/02/procedura-aplikacyjna-apia-kontra.html

      Usuń
  3. oo :) nawet sporo match'y.
    Trzymam kciucki za znalezienie PM!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Sporo i to fajnych :D Teraz mi jeszcze doszła rodzina z SF.

      Usuń
  4. Idzie szybko! Ilosc dzieci jest ważna! Nie sluchaj ludzi którzy mówią inaczej!!!


    Czyżby san Jose?:)

    Tequsia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, trochę dalej :D. Ooo tak, gdy w Hiszpanii jedno mi odchodziło to było jak w niebie. Ci mają 3 dzieci, chyba maksimum moich możliwości.

      Usuń
    2. Z samego San Francisco. Dzisiaj mam drugiego skajpa, może byc dobrze :D.

      Usuń
    3. Jak samo SF to sie nie zastanawiaj!!!

      Usuń