czwartek, 5 marca 2015

Jak stworzyć dobrą aplikację?

   Dobrze przygotowana aplikacja to duże zainteresowanie rodzin. Gdy rok temu czytałam blogi au pair, miałam w wyobrażeniach siebie tworzącą list, filmik, stronę idealną. Cały zapał minął w momencie, gdy musiałam to po prostu zrobić. Z listem poradziłam sobie już w Hiszpanii, potem odkładany  w nieskończoność filmik. Byłam w sytuacji, gdzie nikt mnie nie poganiał a raczej powtarzał, że jeszcze dużo czasu. Musiałam zebrać się w sobie i w przeciągu dwóch dni uzupełniłam resztę. Prawdą jest że każda rodzina szuka i zwraca uwagę na coś innego, co mobilizuje do perfekcjonizmu. Finalnie jestem zadowolona z mojej aplikacji. 
   Na początek słowa skierowane do osób najmłodszych, które planują wyjazd zaraz po szkole średniej. Już na początku odpadają nam rodziny, które szukają starszych, bardziej doświadczonych au pair. Dwudziestoczteroletnia dziewczyna z licencjatem, może nawet wykształceniem pedagogicznym jest atrakcyjniejszą kandydatką niż osiemnastoletnia maturzystka, która może się pochwalić dyplomem ukończenia szkoły podstawowej z wyróżnieniem. Moim zdaniem ważne jest, by zapewnić w liście, video o dojrzałości i odpowiedzialności. 
   Jest wiele chętnych dziewczyn, aplikacji dużo i musimy dopilnować, by to nasza zapadła w pamięć. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, dlatego wspominane w agencji słowa o pięknym, uśmiechniętym profilowym nie są bez znaczenia. Należę do osób, które nie lubią pokazywać zębów w czasie, gdy się uśmiechają, ale zdołałam znaleźć jedno zdjęcie na którym pięknie szczerzę zęby w dodatku w naturalnej pozie, zrobione 1,5 roku temu w czasie wymiany z Francuzami :). Filmik, krótki ale treściwy, wesoły. Mój miał cztery wersje i w końcu wybrałam . Okej, mówię jakbym miała kija w dupie ale im bardziej się starałam tym gorzej mi wychodziło plus profesjonalna scenografia: drzwi z wieszakiem i pamiątka rocznicy ślubu moich rodziców. W zamian mam różnorodne, naturalne sceny z dziećmi. List. Zaznaczyłam kluczowe dla mnie kwestie. Mój sprawdzała na początku siostra, potem jeszcze jedna osoba. Oczywiście nie może być perfekcyjny, bo wygląda wtedy sztucznie, chyba, że studiujecie filologię lub macie wysoki certyfikat. Zastanawiałam się, czy odpowiednim jest zaznaczanie mojej chęci przemieszania się w Stanach. W końcu rodzina może stwierdzić, że będę kombinować, jak najlepiej wykorzystać dni wolne niekoniecznie w sposób, jaki by sobie życzyli. Ich stwierdzenie byłoby jak najbardziej trafne :). Dwie rodziny zwróciły na to uwagę, pisząc w powitalnym mejlu  love how active you are and all of your travel experience! W liście musimy być szczerzy, oczywiście można wszystko podkoloryzować ale nie wypisujmy bzdur, które okażą się kłamstwem w Stanach, w konsekwencji pociągnie za sobą lawinę rozczarowania.Po cichu liczyłam, że trafię na świetnych ludzi, którzy uwielbiają przemieszczać się, są bardzo otwarci i mają rodzinę w Australii do której polecą, razem ze mną na Święta :D. 
   Każdy z nas jest inny, ma inne zdolności i zainteresowania. Gra na instrumencie, zdolności plastyczne, ruchowe, osiągnięcia sportowe, śpiew. Niestety żadnej z tych umiejętności nie posiadam. Należy znaleźć w sobie coś, co dla kogoś może być interesujące, coś, co jest naszym dużym plusem. Podam moje mocne strony:
  • Au pair w Hiszpanii
  • mieszkanie bez rodziców od 16 roku życia
  • bardzo dobra szkoła (haha, dobrze, że nie każą wklejać świadectw :D)
  • moja siostra, która była au pair
  • prawo jazdy, które posiadam krótko, ale mój tata jest instruktorem, który powtarzał mi o bezpiecznej jeździe i dlatego jestem super kierowcą lol
   Zdaję sobie sprawę, że nie każdy był w przesłości au pair, zamieszkał wraz z rozpoczęciem szkoły średniej poza rodzinnym domem i nie każdy ma tatę instruktora. Proponuję znaleźć w sobie wspaniałe, niepowtarzalne talenty jak np. siostra była au pairka.

   Zdjęcia, piękne, uśmiechnięte:


   Ciekawostka: w CC polecili mi usunąc dwa pierwsze zdjecia, bo są na nim głupie miny. Bardzo nie spodobała mi się ta sugestia ale uległam. 
   
   Tak jak już wspomniałam, każda rodzina szuka czegoś innego. Najbardziej popularnym wymaganiem oprócz wieku (chociaż niektóre rodziny wolą młodsze, bo z założenia nie będą chodzić na imprezy) wydaje się być doświadczenie w jeździe samochodem. Ja trafiłam do rodziny gdzie nie będę prowadzić :D. No i, nie bądźmy skromni! 

5 komentarzy:

  1. Masa przydatnych rad! Tak czytam czytam i mam nadzieję że do wszystkich twoich rad się należycie dostosowałam bo profil mam już za sobą :)
    Ale wkurza mnie ostatnio że w APIA kazali mi zrobić profilowe bez dzieciaka..

    Ściskam szczęściare z PM! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmotywowałaś mnie swoim wpisem o procedurze aplikacyjnej :D. Mnie wkurzają wszystkie zasady: wpisz tak, nie wpisuj tego, usuń to zdjęcie. To jest moja aplikacja i jeżeli rodzina miałby mnie ocenić po zdjęciu z językiem na wierzchu to ja raczej nie chcę spędzić roku z tą rodziną. I te super-profesjonalne filmiki, zero naturalności, mi się o bardzo podoba Twój film-widać, że sie przyłożyłaś ale nie jest przerysowany. Też znajdziesz swoją rodzinę, mam nadzieję, że niedługo i najlepiej blisko mnie! :D

      Usuń
  2. Ja bym nic nie usuwała na Twoim miejscu, jest pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ten film wideo zawiera treść od partnera SME, który zablokował go w Twoim kraju na mocy praw autorskich." Uroki USA :) Jak będę przejazdem w okolicy to liczę, że pokażesz mi miasto i mi swój film. Żeby było zabawniej to w prezencie od hosta (wrócił wczoraj z SF) otrzymałem m.in. czapkę z napisem Alcatraz. Przypadek? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę!!!
      Jasne, gdy się zaklimatyzuję to zapraszam na zwiedzanie :D

      Usuń