czwartek, 27 sierpnia 2015

Teksas! Moje wrażenia.

   W pierwszym tygodniu zostam powiadomiona, że w sierpniu będę mieć tydzień wolnego. Nie znam nikogo z kim mogłabym gdziekolwiek pojechac, myślam o Nowym Orleanie i Tennessee i byłam bliska kupna biletów gdy znalazłam post na grupie dziewczyny, która oferowa miejsce na jej roadtrip po Teksasie! Jadę znaleźć kowboja, pomyślam. Poza krótkim pobytem w Nowym Jorku nie widziam żadnej większej aglomeracji poza San Francisco które jest jak wiele osób powtarza bardzo europejskim miastem. W końcu zobaczyłam Stany jakie znam z głupich programów na MTV! Hura! Polecam puścić muzykę:



No to jedziemy!






ROZMIAR
Wszystko jest większe. Zaczynajac od przestrzeni, w końcu to drugi co do wielkości stan. autostrady i zawiłe na nich ślimaki z pędzacymi samochodami tworzyły plansze z gier komputerowych. Jest też znacznie więcej ludzi grubych i otyłych. Wszyscy maja wielkie samochody, których parkowania nie wyobram sobie tutaj na ulicy. 





LUDZIE
Miasta maja okazałe budynki w centrum, wszystko wydaje się być piękne jednak poza miastami można zauważyć więcej nawet nie tyle biedy co klasy średniej. Liczba bezdomnych w San Francisco jest nie do przebicia, przyzwyczaiłam się do tych ludzi i nie robia na mnie wrażenia (to już chyba źle). Czasami mam wrażenie, że w mieście poza nimi nie żyje nikt oprócz ludzi z technologii, korpo, lekarzami, prawnikami i opiekunkami do dzieci. Wszyscy sa też trzy razy milsi! Trzy razi więksi (ok, o tym już pisałam). Ludzie chodza w kowbojkach i śmiesznych kapeluszach. Sama miałam ochotę na długo przed wyjazdem skompletować taki strój z myśla już o halloween niestety koszt mnie przerósł. Teksas to również bardzo konserwatywny stan gdzie nie lubia Obamy, czuja, że sa najlepsi a niektórzy maja nawet ambicje powrotu do przeszłości i własnej autonomii! 









   Już drugi tydzień pracy a ja nadal czuję tę temperaturę i mam w głowie wszystko co doświadczyłam. Jak napisałam z moimi kompankami w podróży poznałam się przez internet przez co miałam sporo obaw, bo wyznaję zasadę, że wolę sama niż z kimś z kim nie chcę. Dziewczyny okazały się być świetne! Nie narzekały, śmiały się z moich żartów i po prostu były super! Polecam taka wyprawę by zasmakować takiej amerykańskiej Ameryki :D. Dodam relację z poszczególnych dni wkrótce!



8 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z muzyka na początku. Słuchając można poczuć klimat przeglądając zdjęcia :P Zaciekawiłaś mnie w kolejnym postem. Może dowiem się czegoś nowego o Teksasie?
    Choć konserwatywny jest to stan, to bardzo go cenię za wartości, których strzeże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Straznik Teksasu to dreszczowiec mojego dziecinswa :D. Nie widze nic zlego w fakcie, ze jest konserwatywny, spotkalam ludzi zarowno bardzi liberalnych jak i tradycjonalistow, ktorych wydaje sie byc wiecej. Pokazuje to odmiennosc Stanow ktora tak bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaram się Teksasem na maxa! W końcu ktoś oprócz mnie zainteresował się tym stanem :D Czekam na dalsze relacje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahh jak cudownie!!!! Ja juz czekam na kolejne notki. Powodzenia piekna! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super! Az mam ochote kupic bilet i juz tam leciec!

    OdpowiedzUsuń
  6. O jak super! :) miałam matcha z Texasu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, co to dużo mówić - świetnie! mnie do Stanów jeszcze nie wywiało, na razie nie planuję, ale szczerze to już się zastanawiam, kiedy w końcu się tam znajdę. bo przecież kiedyś na pewno, nie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Znalazłaś tego posta o tripie na jakimś blogu czy gdzie? :)

    OdpowiedzUsuń