środa, 7 października 2015

Praca mnie tu przyprowadza.

   Od nowego roku szkolnego co poniedziałek pakuję moja trójkę i ciagniemy razem z plecakami i torbami na Marina Green-spory teren, gdzie odbywaja się treningi piłki nożnej. Po dwóch godzinach jestem wolna i zazwyczaj po 10 godzinach pracy nie mam ochoty na nic i wracam do domu z rodzina ale zdecydowałam się teraz zmuszać i biegać terenem w stronę Golden Gate. Zachód słońca jest przepiękny, zrobiłam zdjęcia. To droga dzielnica (czy jest tutaj jakaś tania???), jest zimniej niż w reszcie miasta plus zawsze wieje dlatego macham złośliwie z moich Pacific Heights chociaż w głębi serca trochę zazdroszczę. Wystarczaja mi cotygodniowe, obowiazkowe wizyty :D.












   Marina to też miejsce, gdzie jest pełno barów i klubów. Dla mnie zbyt fancy i piatkowe wieczory wolę spędzić na luzie w innych częściach miasta ale lubię wpadać by potańczyć. Z tego co się orientuję to ulubione miejsce na poszukiwania męża lol.


8 komentarzy:

  1. Wyglada sympatycznie, ta "praca" ma niemalze same zalety :D
    Lubie czytac blogi au pair, wiec pewnie nieraz do Ciebie jeszcze zerkne, a co za tym idzie - zapraszam na mojego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to widze tak, ze to raczej szukanie zalet w pracy hahahhaha

      Usuń
  2. haha, mam identyczny port niedaleko siebie. ostatnio byłam tam na spacerze z mężem i tak sobie wybieraliśmy, który jacht kupimy pierwszy. niektóre miały tabliczę "se vende" i tu pojawia się pytanie - liczba na tabliczce to numer telefonu, czy cena? :D
    może to też nieco wyjaśnia, dlaczego desperatki poszukują tam męża? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To proponuję żebyś sobie znalazła męża na tych potańcówach, dzięki czemu zobaczyłabyś zachody słońca all across 'murrica <3 niezły plan wymyśliłam, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, super, dzieki Ola, zawssze jestes mega inspirujaca hahhahahaha kocham Cie :D

      Usuń
  4. Zdjęcia z różnych zakątków stanów mogłabym oglądać bez końca, zawsze zapierają dech w piersiach ;) przy okazji oodpowiem na Twoje pytanie, które zadałaś u mnie na blogu :) hostka 39 a host 42 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia z różnych zakątków stanów mogłabym oglądać bez końca, zawsze zapierają dech w piersiach ;) przy okazji oodpowiem na Twoje pytanie, które zadałaś u mnie na blogu :) hostka 39 a host 42 :)

    OdpowiedzUsuń