poniedziałek, 30 listopada 2015

Niech listopad wreszcie się skończy!

   Poprzedni post skasowałam bo był to łzawy nieposkładany dramat pełen wulgaryzmów. Dopadła mnie rutyna, nieprzyjemny wypadek, dni krótsze i same negatywne wiadomości spływajace do mnie. Zaczęła nawet wyrastać bolaca ósemka, w sumie to trzy na raz, bo jak coś ma się pieprzyć to wszystko na raz! Dwa tygodnie temu w sobotę miałam skakać ze spadochronem. Wstałam przed siódma i dostałam wiadomość, która rozdarła moje serce. Nie można przygotować się na śmierć. Wciaż jest dla mnie ta wiadomość dziwnym urojeniem i nie mogę pogodzić się z tym, dla mnie to nadal nierealne.
   Za godzinę już będzie grudzień, trzy ostatnie miesiace minęły w pracowniczej rutynie  a teraz grafik stanie się rozkopany przez imprezy świateczne, świetnie. Mimo to jestem podekscytowana na ten miesiac-w następny weekend odwiedza mnie siostra, przyjeżdża kolega, Święta z host rodzina-mam bardzo mieszane uczucia i wyjazd do Utah na narty z nimi brrr zimno. Jeżeli ktoś mieszka w Salt Lake City niech się odezwie! Zaczynam też organizować swoja przyszłość po programie dlatego obiecuję starać się z uroków beztroskiego życia. Dla mnie 1 grudnia to też poł roku w Stanach. Wstawiam zdjęcia najwspanialszego San Francisco z bardzo dawna, nie miałam okazji opublikować a sa w lepszej niż normalnie jakości.














   

7 komentarzy:

  1. trzymaj się kochana :* grudzień jest ekscytujący!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam jest! Trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem i taki okres dopada... ale minie, uwierz! :))

    Ahh... tęsknię za SF!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj sie! Wprawdzie nie mieszkam w salt lake city ale bylam tam pare miesiecy temu, bedzie Ci sie podobalo! Zwlaszcza Park City, no I park olimpijski. Zacznij planowac co Cie czeka to sie poczujesz lepiej! Sciskam, nie daj sie chandrze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wlasnie bede mieszkac w Park City!:D To mnie pocieszylas, tylko temperatura odstrasza. Dziekuje za wsparcie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę tęsknię za SF, Dolores Park, palmy, ciepełko... :) Ciesz się, że gdzieś jedziesz! Ja zostaję z rodziną w domu :}

    OdpowiedzUsuń